października 01, 2026
września 30, 2026
Jesienne spotkania
Witam Was ciepło
Dużo się działo w czasie kiedy mnie tu nie było, a przecież to tylko kilka dni. Dzień Kawy 2026 już za mną. Jestem zadowolona, chociaż nie obyło się bez małych zawirowań ze względu na nieprzewidziane nieobecności czytających. Oczywiście winne są wirusy! Pozostała więc krótko pisząc - improwizacja, ale i tak było pięknie. Tym bardziej było miło, kiedy można było porozmawiać z rodziną naszej bohaterki, która pojawiła się na spotkaniu. Takie rozmowy zawsze sprawiają, że gruntuje się przekonanie, że warto to robić. Przypominać, a nowym osobom przybliżać tych, którzy wpisali się w historię naszego miasta.
Mieliśmy również próbę generalną naszego nowego projektu "Jesień w blasku". Odbył się w naszym Sue Ryder. Dla mnie jak i dla mojej koleżanki po piórze to było wspaniałe przeżycie. Spotkanie z osobami, które z powodów niezależnych od nich, przychodzą tam uświadomiło mi jeszcze bardziej, jak kruche jest zdrowie i naprawdę niewiele potrzeba, by życie, które się wiedzie teraz nagle może się zmienić. Wiem jednak, że nawet wtedy warto z takimi osobami przebywać, dać im cząstkę siebie. Wzruszająca była ich wdzięczność i to uruchomiło we mnie jak sprawić by nie zakończyło się to tylko na jednym spotkaniu.
Co poza tym? No cóż - mało czasu na swoje pisanie, zaczęłam tylko na kartkach pisać krótkie wersy i wklejam je do jednego (najważniejszego)tomiku. Stanowią dopiski do wierszy, które już są. Przygotowuję się do drugiego spotkania z młodzieżą, pomagam koleżance przy wierszach, które chce wysłać na konkurs.
Życie więc tętni, a wydawało mi się , że będę miała troszkę więcej czasu ...
Żeby jednak nie było to i tak wiersz jest co prawda, nie jest nowy, ale myślę sobie, cały czas aktualny.
zagęszczenie
czasami wystarczy kilka myśli
kilka obrazów by wszystko się zagęściło
wtedy pojawia się światło
przechodzi przez imiona twarze oczy
przypomnienie ich koloru
następuje ot tak
bez pstrykania palcami
wyraźniej słychać strzępy rozmów
które kiedyś umknęły
by powrócić najważniejszym znaczeniem
głośno wybrzmiewa niedokończone
kiedy wracam do źródła
do ciszy z której wyrosłam
nie przeszkadza mi to zagęszczenie
wszystko można zmieścić w bezdźwięku
ułożyć w dookreślonym porządku
kiedy wiem że nawet chmurność
ma swój czas zaistnienia
Pozdrawiam Was bardzo ciepło.
Obraz Ylanite Koppens z Pixabay
września 23, 2026
Oczywiste
oczywiste
na znak przepływu
wystąpią przebarwienia
bez spektakularnych granic
z jedną cieńszą linią o nieznane
mam wrażenie
że nie boję się zmienności
pory roku
przewidywalne jak kolejna
ścieżka na dłoni
w jednym kierunku
kolejny zachód słońca
odkłada się warstwą
w ciągłej niecierpliwości
zostawiania śladów
nie tylko w wierszach
wciąż przemycam światło
i cień który wciąż za mną chodzi
jeszcze
2025
września 19, 2026
Sobotnie lenistwo
Witam serdecznie
Tak, sobota to dobry dzień, mogę w końcu odetchnąć po dość intensywnym tygodniu. Tego mi potrzeba, ponieważ wnuczka zachorowała, więc przyszły tydzień również będzie biegający. Udało mi się również zmodyfikować scenariusz spotkania, więc tym bardziej doceniam lenistwo sobotniego dnia.
Oczywiście książka - "Grób" Maxa Czornyja, oczywiście przy kawie :)
Jak kawa, to tym razem w nowej filiżance, obok której nie mogłam przejść obojętnie.
I jeszcze wiersz z zeszłego roku, chodzi za mną od jakiegoś czasu...
pęknięcie
kiedyś wystarczyła kropla na źdźble trawy
by rozsypał się deszcz słowa lekko układały
skomplikowane zawijasy w proste czytelne linie
popołudniowe światło nie daje pewności
na spokojny wieczór pada długi cień
przypominajka o zmierzchu wszystkiego
między sercem i gardłem żal
bez możliwości wypowiedzenia na głos
czyjeś odejścia są kłującym zatrzymaniem serca
by powrócić z odmienionym spojrzeniem
i dłuższymi przerwami między słowami
dopasowania do migawki z fotografii
nie zawsze się układają harmonijnie
jak muzyka którą słyszysz a nie możesz zagrać
bo zmieniło się wszystko
co do tej pory było oczywiste
mieszam farby do czarnej dodaję trochę bieli
może szarość będzie punktem wyjścia
do wyrówniania wszystkich krzywizn na drodze
przepełnionej milczeniem które jest przecież
w uzasadnionych przypadkach piękne
22 kwiecień 2025
Pozdrawiam Was serdecznie życząc dobrej niedzieli i nadchodzącego nowego tygodnia!
Fotografia własna
września 17, 2026
Jesienność
Zbliża się wielkimi krokami. Jeszcze są kolory, ale już inne. Ludzie jeszcze się uśmiechają tak samo, a jednak już inaczej.
Wczoraj byłam pierwszej rozmowie w naszym Liceum. Okazało się, że może coś wyjdzie z mojego poprzedniego spotkania z modzieżą. Nie chcę jednak zapeszać :)
Ot i taka ta jesienność.
jesienność
czasami wracam do starych wierszy
by wyłuskać z nich to co jeszcze trwa
pomimo skraplającej się mgły na dłoni
przechodzę przez kolejne mosty
skrupulatnie zbieram to co można
dołączyć do gęstniejącego powietrza
bez obawy że nie wpasuje się w kształt
elastyczność nie ma granic
przyglądam się liściom leżącym na ziemi
jesienność coraz bardziej wnika w skórę
nawilża deszczem dziwi mnie jej chłonność
i odporność na zachowanie gładkości
sprawdzam jak zachowuje się przy bólu
który trwa od samych narodzin zmienia się
intensywność poddana metamorfozie
na bardziej znośne albo już oswojone
kiedy wiem że nic nie mogę zrobić
nie znam przepisu na wieczną wiosnę
może jednak to dobrze że myśl płynie
przez pory roku nazywane ciągle od nowa
przy wciąż takim samym smaku kawy
Obraz Albrecht Fietz z Pixabay
września 13, 2026
Klucz - wiersz z inspiracji
Witam serdecznie :)
Dzisiaj wpis i wiersz z inspiracji. Wszystko za sprawą Jotki i jej wpisu o skojarzeniach językowych: https://paniodbiblioteki.blogspot.com/2026/09/o-skojarzeniach-jezykowych.html
Wybrałam słowo Klucz i tak jakoś poszło :)
klucz
stary klucz leży w szufladzie
od domu którego już nie ma
teraz tylko w pamięci
można przekroczyć próg
dotknąć dłonią stary drewniany stół
zobaczyć rozkrojony chleb
i usłyszeć cichy gwar rozmów
rodzina jeszcze w komplecie
żywe błyski w oczach i radosny śmiech
ciepło którego czasem teraz brakuje
zawsze jednak można
otworzyć szufladę i spojrzeć na klucz
by znów powrócić
odzyskać spokój
w tym biegu teraz
Bogusława M. 13 wrzesień2026
września 11, 2026
Czas wypełniony po brzegi
Witam Was ciepło!
Skończyły się problemy z komentarzami to zaczęły z odświeżaniem listy czytelniczej. Mam jednak nadzieję, że to chwilowe.
Dni zaczynają się znów bardzo pracowite. Przygotowałam cały scenariusz do corocznych kawowych spotkań tym razem z poezją w naszym Muzeum. Razem z Grupą Poetycką "Hotel słów" zaprezentujemy wiersze Marii Suszyńskiej – Bartman. Jakiś czas mieszkała w naszym mieście, stąd jej obecność w lokalnej przestrzeni kultury.
Poza tym, szykuje się kilka innych projektów, którym już zaczęłam się bliżej przyglądać a w między czasie spotkania autorskie wyjazdowe między innymi Bydgoszcz i Toruń. Zaangażowałam się również w przygotowanie spotkania autorskiego mojej koleżanki po piórze, która wyda już na dniach swój pierwszy tomik wierszy.
Mam wrażenie, że zamiast odpoczywać to robi się tego coraz więcej :)
Lubię jednak takie zmęczenie, jeśli wszystko udaje się zrealizować według planu.
Oczywiście jak to mówią, że czas napięty, ale oczywiście musiałam kupić sobie puzzle do układania - 1000 sztuk. Dawno nie układałam większych, bo tych z wnuczką już nie liczę :)
Pozdrawiam i życzę spokojnego weekendu :)
Zdjęcie autorstwa Rebekki D z Pixabay
Drugie zdjęcie moje :)
września 07, 2026
września 06, 2026
Powrót - dobrze że znów tu jestem
Witam
Po tych denerwujących perypetiach z działaniem blogspota nerwy puściły, tym bardziej, że czekały inne działania. Tym bardziej się cieszę, że problem z dodawaniem komentarzy jak się pojawił, tak zniknął.
Miały być tutaj tylko wiersze, ale od czasu do czasu pojawią się również "normalne" wpisy. Należą się Wam bowiem wyjaśnienia, dlaczego zniknęłam, by odpocząć. Ten czas trudno nazwać odpoczynkiem, raczej mnóstwem działań związanych ze zmianą częstotliwości przebywania z wnuczką, jak również prace przygotowawcze do wydania drugiej antologii wierszy naszej Grupy Poetyckiej. Czas gonił, więc trzeba było się sprężyć. Ważne, że zdążyliśmy.
Teraz oczywiście praca trwa, ale jest to raczej na zwolnionych obrotach. Przygotowujemy się do kilku spotkań, ale to już na zwolnionych obrotach. Najbliższe, ważne dla mnie to Dzień Kawy w naszym muzeum, ale to już mam opracowane. Scenariusz, wiersze, które będą prezentowane i nie są to nasze wiersze, ale poetki i pisarki, która jakiś czas mieszkała w naszym mieście.
Co słychać teraz w moim "ogródku poetyckim"? - piszę nowe, ale wracam do starszych wierszy. przyglądam im się - robię mały remanent, ale bardzo, bardzo spokojnie.
Wpadły mi w rękę również książki Maxa Czornyja - czytam już czwartą - "Ślepiec" - lektura dla tych, którzy lubią zagadki kryminalne.
Bardzo się cieszę, że mogłam powrócić do pisania na blogu ale i do lektury Waszych wpisów. Przyznam, że brakowało mi tego przez ten czas.
Tym bardziej się cieszę, że znów tutaj jestem. Dzisiaj u mnie deszczowo, więc obraz "słoneczny" :)
Obraz beasternchen z Pixabay
Pozdrawiam Was serdecznie życząc dobrej niedzieli i nadchodzącego nowego tygodnia!
września 03, 2026
reminiscencja
reminiscencja
jest ze mną od samego początku
od czasu do czasu podrzuci obraz
centrum na linii czasu
tam i w tej samej chwili tutaj
za rogiem domu z czerwonej cegły
wrzesień 2026
Obraz Gordana Stanisic z Pixabay
września 01, 2026
na południe
na południe
przyglądam się liściom
na drzewie ozdobnej śliwy
której na początku nie chciałam
z czasem wrosła w widok za oknem
głębią czerwieni która trzyma się życia
hortensje przebarwiły się na różowo
słońce też korzysta z okazji
chociaż coraz krótszy dzień
a jesień wyciąga coraz śmielej dłonie
po wszystko co jej się należy
dobrowolnie wypuszczam z dłoni
to co z każdym dniem przestaje być moje
obiecane spacery do świątyni czystej wody
i ogrodu szoguna Tokugawa
a zbliża się dobra pora na wyciszenie
wtedy do głosu dochodzi tylko to
co jest najbardziej prawdziwe
nawet ta mała melancholia
kiedy ptaki odlatują na południe
jak ludzie którzy wpisali się w pamięć
a teraz jeszcze trudno wypełnić
kolejne wolne miejsce
wtedy zdaję sobie sprawę
że życie nie lubi pustki
B. Matusiak 2026 "Szara ziemia"
Fotografia własna
sierpnia 30, 2026
nad-obfitość
nad-obfitość
z coraz większą uwagą
przyglądam się piramidom i sfinksowi
myślę o kraju obfitości
kiedy Nil regularnie wylewał
z tego pozostały hieroglify i tajemnice
do dzisiaj nieodczytane
i niech tak pozostanie
co zrobilibyśmy z tą pełną wiedzą
kiedy po drodze gubimy
człowieka w człowieku
najlepiej wychodzą nam wojny
a teorie spiskowe dobrze się wpisują
w coraz mniej prawdziwy świat
zazdroszczę sfinksowi jego spokoju
w cieniu jego wielkich łap
zachowuję równowagę i echo słów
nie muszę dokładnie znać ich znaczenia
ale wiem że woda jest gwarancją życia
a człowiek usilnie przekracza granice
jak bogowie których panowanie
kończy się na ich własne życzenie
historia lubi zatoczyć koło
B. Matusiak 2026 "Szara ziemia"
Obraz Karin Henseler z Pixabay
sierpnia 29, 2026
kropla na szybie
kropla na szybie
sobota ma szary kolor
akceptuję go ba nawet bardziej
wpisuje się w codzienność
deszcz na szybie wypełnia kroplami
wolne miejsca
wtedy dokładniej widać
strukturę głębokich szczelin
na tym co z zasady powinno być gładkie
bo nawet szkło to tylko drobiny piasku
normalnie go nie zauważamy
po prostu jest i nie bywa nachalny
jak zbyt głośno wykrzyczane słowa
które i tak giną wśród innych
dlatego lubię szarość
bo gdzieś w jej spokoju
mogę dostrzec to jedno słowo
które coś kończy ale i coś zaczyna
w pamięci która zapisuje
tylko to co naprawdę ważne
życie a nie tylko istnienie
jestem coraz bliżej tego pierwszego
przez ciszę w małej kropli na szybie
na teraz wystarczy
B. Matusiak 2026
Grafika AI
sierpnia 25, 2026
Sól
"sól"
najtrudniej jest wtedy
kiedy nie ma odpowiedniego określenia
bo wszystkie już się przeterminowały
wtedy przychodzi z odsieczą pamięć
która może wskrzesić na nowo życie
teraz jest bardziej ostre
szczególnie przy krawędziach
nie ma miejsca na dobrą zieloność
kiedy nie ma warunków na zakorzenienie
teraz myśl nawet nie jest myślą
ale błyskiem który na chwilę rozświetla mrok
lecz nawet wtedy nie ma pewności
kiedy wpadamy w coraz większą sieć
mniejszych i większych szczegółów
czy zdarzył się naprawdę
czy był tylko życzeniem
dlatego dla pewności zamykam okno
by sól której rzadko używam
stała się jeszcze bardziej solą
B.Matusiak 2026
sierpnia 24, 2026
Wciąż ten sam głód
wciąż ten sam głód
przez długi czas myślałam
o nie pozostawianiu śladów
szczególnie tych po barszczu
ciężko się pozbyć
nie wystarczy najlepszy środek
ani zamknięcie oczu by nie było widać
długie wieczory nie pozwoliły na zamknięcie
ostatecznie kropka na końcu nic nie znaczy
coś może niespodziewanie zacząć z dużej litery
kiedy przejścia nie są takie oczywiste
nawet sen który pojawił się od długiego czasu
ten sam co zawsze może oznaczać wszystko
może na nowo pisane dobrze znane słowa
a może pozostawienie w spokoju
bez wznoszenia kurzu
kiedy go ścieram z komody
na której leży niezapisana biała kartka
przestałam układać myśli
w dyscyplinie prowadzenia od do
bo historie lubią się przecież mieszać
jak wspomnienia które są wrażeniami
z przeszłości którą próbujemy ułożyć
po swojej myśli
na razie tylko przełykam ślinę
sierpnia 24, 2026
Piszę do ciebie świecie
Piszę do ciebie świecie
piszę do ciebie świecie nastawiony na zewnętrzność
to jest bardziej przyciągające uwagę w 30 sekundach
nie ma miejsca na chwilowe zatrzymanie
bo wypada się z obowiązującego obiegu
a czas wcale nie jest tylko prostą linią
prędzej czy później przyjdzie czas na powroty
do miejsca od którego na nowo trzeba zacząć
przechodzić na cieniutkiej linie i to prawdziwie
nie dla kolejnej reklamy gdzie wszystko jest idealne
dlatego zapisuję to co jeszcze pozostało
nie dla tego co szybko wpada w oko ale i wypada
zanim rozwinie się chociaż mały cień refleksji
że ważne jest nie tylko klikanie ale jest coś więcej
nasza obecność w pozostawionych książkach
czytanych nie na ekranie komputera lecz trzymanych
w dłoniach tak samo jak pióro i biała kartka
gotowa na dłuższe zatrzymanie i zapisanie
dlatego życzę tobie nasz zdezorientowany świecie
by przetrwało na później to co jeszcze w nas ludzkie
bo przecież zawsze jest jeszcze sprzyjający czas
by spojrzeć na ciebie zupełnie z innej strony




