września 19, 2026

Sobotnie lenistwo

Witam serdecznie

Tak, sobota to dobry dzień, mogę w końcu odetchnąć po dość intensywnym tygodniu. Tego mi potrzeba, ponieważ wnuczka zachorowała, więc przyszły tydzień również będzie biegający. Udało mi się również zmodyfikować scenariusz spotkania, więc tym bardziej doceniam lenistwo sobotniego dnia.

Oczywiście książka - "Grób" Maxa Czornyja, oczywiście przy kawie :)

Jak kawa, to tym razem w nowej filiżance, obok której nie mogłam przejść obojętnie.

I jeszcze wiersz z zeszłego roku, chodzi za mną od jakiegoś czasu...


pęknięcie


kiedyś wystarczyła kropla na źdźble trawy

by rozsypał się deszcz słowa lekko układały

skomplikowane zawijasy w proste czytelne linie


popołudniowe światło nie daje pewności

na spokojny wieczór pada długi cień

przypominajka o zmierzchu wszystkiego

między sercem i gardłem żal 

bez możliwości wypowiedzenia na głos


czyjeś odejścia są kłującym zatrzymaniem serca

by powrócić z odmienionym spojrzeniem

i dłuższymi przerwami między słowami


dopasowania do migawki z fotografii

nie zawsze się układają harmonijnie

jak muzyka którą słyszysz a nie możesz zagrać

bo zmieniło się wszystko 

co do tej pory było oczywiste


mieszam farby do czarnej dodaję trochę bieli

może szarość będzie punktem wyjścia

do wyrówniania wszystkich krzywizn na drodze

przepełnionej milczeniem które jest przecież

w uzasadnionych przypadkach piękne


22 kwiecień 2025

Pozdrawiam Was serdecznie życząc dobrej niedzieli i nadchodzącego nowego tygodnia!

Fotografia własna


1 komentarz:

  1. Oj, znam ten czas, gdy wnuk chorował, ciężko dla wszystkich!
    Filiżanka boska, skojarzyła mi sie z wiśniami w czekoladzie...
    Chyba i wiersz pasuje do filiżanki - szarość jako zapowiedź nowej drogi, kawa jako zapowiedź nowego spojrzenia:-)
    Dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Wiersze poza czasem , Blogger