października 10, 2026

Koncert jesienny na dwa świerszcze

 


Witam Was bardzo ciepło

Pomalutku wyszłam z choróbska, co prawda, tydzień troszkę do tyłu, ale to nic, nadrobię. Tym bardziej, że następny całkowicie zapełniony, więc pełna mobilizacja :)

Ciągle jeszcze zastanawiam się co siedzi w głowach młodych ludzi po ostatnich wydarzeniach...czego zabrakło a czego było za dużo. Dlaczego ciągle ignorujemy, że coś się dzieje pomimo wielu akcji, które mają pomagać...

Wczoraj też był dzień urodzin Magdy Umer - skończyłaby 76 lat...

Tutaj zawsze wspominam jeden z piękniejszych jesiennych wierszy:

"Koncert jesienny na dwa świerszcze"


Za naszym oknem pada deszcz

Na piecu skrzypce stroi świerszcz

Dziewczyny płaczą bo skończyło się już lato

I tylko słychać gdzieś


Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł

I śni o pięknej dziewczynie

A Strach na wróble przydrożne wierzby liczy

Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy


Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

Koncert co z babim latem odpłynie


Pnie drzew pokryły się dawno mchem

Wiatr rozwiał jeszcze jeden dzień

A na ścierniskach pozapalały się ogniska

W oddali snuje się

Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł

I śni o pięknej dziewczynie

A Strach na wróble przydrożne wierzby liczy

Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy


Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

Koncert co z babim latem odpłynie


Wywietrzał dawno zapach żniw

Szczelnie zamknięto wszystkie drzwi

Ludzie czekają może już jutro będzie biało

Pod piecem cicho brzmi

Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

Uciekł na drogę pokochał wierzbę i nagle gdzieś się rozpłynął

A strach na wróble leży samotny w polu

Mysz go rzuciła uciekła do stodoły

Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

Dziś ze świerszczami zasnął już na zimę





Z tym wierszem życzę Wam dużo ciepła i uważności, by te nadchodzące dni przyniosły Wam wiele radości i spokoju

6 komentarzy:

  1. Magda Umer potrafiła w niezwykły sposób otulać słowem i muzyką, poruszając najczulsze struny duszy. Dziękuję za to piękne jesienne wspomnienie i za przypomnienie, jak ważne są wrażliwość, uważność i zwykła ludzka bliskość. Niech ten jesienny koncert przyniesie nam wszystkim odrobinę spokoju, ciepła i nadziei.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten wiersz w wykonaniu Magdy Umer, pięknie opisana jesień. Zdrowia życzę, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, nawet nie chcę myśleć o tym, co działo się w szkołach, mam nadzieję, że to już koniec... Piękny koncert jesienny, lubię czasem się mu przysłuchiwać.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny jest ten wiersz, piękna piosenka, ale najważniejsze, że Twoje zdrowie idzie ku dobremu:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiersz- piosenka piękny ... Sama Magda Umer "właścicielka głosu symbolicznego", twórczyni "poezji szeptanej" była scenicznym zjawiskiem...i jak na razie nie ma zastępstwa. Cieszę się, że wracasz do pełni sił i jak można wnioskować z tekstu znowu masz zamiar rzucić się w wir zajęć. Mimo wszystko - dbaj jednak o siebie. Co do poruszonego wątku młodych... "czego zabrakło a czego było za dużo. Dlaczego ciągle ignorujemy, że coś się dzieje pomimo wielu akcji, które mają pomagać..." nie będę rozwijać tematu chcę tylko powiedzieć, że aktywizm oparty na pojedynczych akcjach często przynosi jedynie chwilową ulgę, chwilowo uspokaja sumienia lub powierzchowny efekt, podczas gdy te realne problemy wymagają systematycznej pracy od podstaw.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale, że wracasz do zdrowia! Twoje refleksje o młodych ludziach dają do myślenia... To ważne pytania, na które wciąż nie potrafimy odpowiedzieć.
    Utwór Magdy Umer to jesienny klasyk, idealny na takie nostalgiczne dni:-)
    Dużo zdrowia i sił na nadchodzący tydzień!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Wiersze poza czasem , Blogger