oczywiste
na znak przepływu
wystąpią przebarwienia
bez spektakularnych granic
z jedną cieńszą linią o nieznane
mam wrażenie
że nie boję się zmienności
pory roku
przewidywalne jak kolejna
ścieżka na dłoni
w jednym kierunku
kolejny zachód słońca
odkłada się warstwą
w ciągłej niecierpliwości
zostawiania śladów
nie tylko w wierszach
wciąż przemycam światło
i cień który wciąż za mną chodzi
jeszcze
2025




Tak,.dopóki jesteśmy, światło o cień wciąż są z nami. Pięknie, refleksyjnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziekuję, dokładnie tak jest.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Piękne, refleksyjne wersy.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
UsuńTwój wiersz niesie w sobie ogromny ładunek melancholii, ale i takiej dojrzałej akceptacji. Mówi o nieuchronności czasu i przemijaniu, które koniec końców oswajamy na tyle, że "zmienność pory roku" staje się tak przewidywalnie oczywista, jak linie na własnej dłoni. Gra światła i cienia, którą "przemycasz", jest idealnym podsumowaniem ludzkiego życia – pełnego momentów jasnych oraz tych trudniejszych, które nieodłącznie nam towarzyszą /"cień który wciąż za mną chodzi"/. Im dłużej analizuję wiersz, tym bardziej mi się podoba i tym bardziej "zazdraszczam" Ci umiejętności władania słowem ... Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za te przemyślenia. Wydaje mi się, że z każdym rokiem ta akceptacja jest coraz dojrzalsza, a wiersz - nie traci z czasem, jeszcze bardziej - jest wciąż aktualny. Staram się cały czas "władać" tym słowem :)
UsuńPozdrawiam :)
Bardzo poruszył mnie ten wiersz. Jest w nim coś niezwykle spokojnego i prawdziwego — zgoda na zmienność, przemijanie, światło i cień, które idą obok siebie. Szczególnie bliska jest mi ta myśl o zostawianiu śladów nie tylko w wierszach. Piękny, cichy tekst, który zostaje na dłużej. 🌿
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuję! Staram się by wiersze były ciche, bez sztucznego krzyku. Pewnie to wynika z akceptacji czasu, który nas dotyka. Jesień jest szczególna, jeżeli chodzi o takie lekko melancholijne wersy.
UsuńSerdecznie POzdrawiam :)
Wiersz życiowy a zdjęcie pokazałaś cudowne, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję i serdecznie jesiennie pozdrawiam :)
UsuńPrzewidywalność i obecność cienia przynoszą spokój, zmiany pór roku to dojrzałość, zapisywanie refleksji w wierszu, to mądrość:-)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Jotko za słowa.. Tak, ta akceptacja i obecność cienia przynoszą spokój. Pozdrawiam :)
UsuńRefleksyjnie... Panta rhei, jak mawiali starożytni filozofowie.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak...
UsuńTo bardzo dojrzały wiersz.
OdpowiedzUsuńGratuluję
Bardzo, bardzo dziękuję Stokrotko.
UsuńDziękuję za te słowa
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję za przeczytanie...
Usuń