września 23, 2026

Oczywiste

 


oczywiste


na znak przepływu 

wystąpią przebarwienia

bez spektakularnych granic

z jedną cieńszą linią o nieznane


mam wrażenie 

że nie boję się zmienności

pory roku 

przewidywalne jak kolejna

ścieżka na dłoni 

w jednym kierunku


kolejny zachód słońca 

odkłada się warstwą 

w ciągłej niecierpliwości 

zostawiania śladów 

nie tylko w wierszach


wciąż przemycam światło

i cień który wciąż za mną chodzi 

jeszcze


2025

Obraz Joe z Pixabay

18 komentarzy:

  1. Tak,.dopóki jesteśmy, światło o cień wciąż są z nami. Pięknie, refleksyjnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję, dokładnie tak jest.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Twój wiersz niesie w sobie ogromny ładunek melancholii, ale i takiej dojrzałej akceptacji. Mówi o nieuchronności czasu i przemijaniu, które koniec końców oswajamy na tyle, że "zmienność pory roku" staje się tak przewidywalnie oczywista, jak linie na własnej dłoni. Gra światła i cienia, którą "przemycasz", jest idealnym podsumowaniem ludzkiego życia – pełnego momentów jasnych oraz tych trudniejszych, które nieodłącznie nam towarzyszą /"cień który wciąż za mną chodzi"/. Im dłużej analizuję wiersz, tym bardziej mi się podoba i tym bardziej "zazdraszczam" Ci umiejętności władania słowem ... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te przemyślenia. Wydaje mi się, że z każdym rokiem ta akceptacja jest coraz dojrzalsza, a wiersz - nie traci z czasem, jeszcze bardziej - jest wciąż aktualny. Staram się cały czas "władać" tym słowem :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Bardzo poruszył mnie ten wiersz. Jest w nim coś niezwykle spokojnego i prawdziwego — zgoda na zmienność, przemijanie, światło i cień, które idą obok siebie. Szczególnie bliska jest mi ta myśl o zostawianiu śladów nie tylko w wierszach. Piękny, cichy tekst, który zostaje na dłużej. 🌿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję! Staram się by wiersze były ciche, bez sztucznego krzyku. Pewnie to wynika z akceptacji czasu, który nas dotyka. Jesień jest szczególna, jeżeli chodzi o takie lekko melancholijne wersy.
      Serdecznie POzdrawiam :)

      Usuń
  4. Wiersz życiowy a zdjęcie pokazałaś cudowne, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję i serdecznie jesiennie pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Przewidywalność i obecność cienia przynoszą spokój, zmiany pór roku to dojrzałość, zapisywanie refleksji w wierszu, to mądrość:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Jotko za słowa.. Tak, ta akceptacja i obecność cienia przynoszą spokój. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Refleksyjnie... Panta rhei, jak mawiali starożytni filozofowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. To bardzo dojrzały wiersz.
    Gratuluję

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Wiersze poza czasem , Blogger