Witam Was ciepło
Dużo się działo w czasie kiedy mnie tu nie było, a przecież to tylko kilka dni. Dzień Kawy 2026 już za mną. Jestem zadowolona, chociaż nie obyło się bez małych zawirowań ze względu na nieprzewidziane nieobecności czytających. Oczywiście winne są wirusy! Pozostała więc krótko pisząc - improwizacja, ale i tak było pięknie. Tym bardziej było miło, kiedy można było porozmawiać z rodziną naszej bohaterki, która pojawiła się na spotkaniu. Takie rozmowy zawsze sprawiają, że gruntuje się przekonanie, że warto to robić. Przypominać, a nowym osobom przybliżać tych, którzy wpisali się w historię naszego miasta.
Mieliśmy również próbę generalną naszego nowego projektu "Jesień w blasku". Odbył się w naszym Sue Ryder. Dla mnie jak i dla mojej koleżanki po piórze to było wspaniałe przeżycie. Spotkanie z osobami, które z powodów niezależnych od nich, przychodzą tam uświadomiło mi jeszcze bardziej, jak kruche jest zdrowie i naprawdę niewiele potrzeba, by życie, które się wiedzie teraz nagle może się zmienić. Wiem jednak, że nawet wtedy warto z takimi osobami przebywać, dać im cząstkę siebie. Wzruszająca była ich wdzięczność i to uruchomiło we mnie jak sprawić by nie zakończyło się to tylko na jednym spotkaniu.
Co poza tym? No cóż - mało czasu na swoje pisanie, zaczęłam tylko na kartkach pisać krótkie wersy i wklejam je do jednego (najważniejszego)tomiku. Stanowią dopiski do wierszy, które już są. Przygotowuję się do drugiego spotkania z młodzieżą, pomagam koleżance przy wierszach, które chce wysłać na konkurs.
Życie więc tętni, a wydawało mi się , że będę go miała więcej...
Żeby jednak nie było to i tak wiersz jest co prawda, nie jest nowy, ale myślę sobie, cały czas aktualny.
zagęszczenie
czasami wystarczy kilka myśli
kilka obrazów by wszystko się zagęściło
wtedy pojawia się światło
przechodzi przez imiona twarze oczy
przypomnienie ich koloru
następuje ot tak
bez pstrykania palcami
wyraźniej słychać strzępy rozmów
które kiedyś umknęły
by powrócić najważniejszym znaczeniem
głośno wybrzmiewa niedokończone
kiedy wracam do źródła
do ciszy z której wyrosłam
nie przeszkadza mi to zagęszczenie
wszystko można zmieścić w bezdźwięku
ułożyć w dookreślonym porządku
kiedy wiem że nawet chmurność
ma swój czas zaistnienia
Pozdrawiam Was bardzo ciepło.
Obraz Ylanite Koppens z Pixabay




Wiersz faktycznie uniwersalny, pasuje do twojej aktywności jesiennej.
OdpowiedzUsuńUdane spotkania, nowe pomysły, życzliwość wobec przyjaciół, piękna jesień w przyrodzie i w życiu:-)
Pięknego czasu bez ograniczeń!
„Dać im cząstkę siebie” — chyba właśnie w tym jest największa wartość takich chwil. I bardzo wierzę, że to nie zakończy się na jednym spotkaniu.
OdpowiedzUsuńA „zagęszczenie” pięknie dopełnia cały ten wpis. Jest w nim cisza, pamięć, ludzie i emocje, które nagle wracają z większą wyrazistością. „Wszystko można zmieścić w bezdźwięku” — ten wers zostaje ze mną szczególnie mocno.
Dobrze, że jesteś i że mimo tego całego zabiegania wciąż znajdujesz przestrzeń, żeby coś ocalić, przypomnieć, napisać i podarować innym. To naprawdę ma znaczenie. 🌿❤️