Witam
Po tych denerwujących perypetiach z działaniem blogspota nerwy puściły, tym bardziej, że czekały inne działania. Tym bardziej się cieszę, że problem z dodawaniem komentarzy jak się pojawił, tak zniknął.
Miały być tutaj tylko wiersze, ale od czasu do czasu pojawią się również "normalne" wpisy. Należą się Wam bowiem wyjaśnienia, dlaczego zniknęłam, by odpocząć. Ten czas trudno nazwać odpoczynkiem, raczej mnóstwem działań związanych ze zmianą częstotliwości przebywania z wnuczką, jak również prace przygotowawcze do wydania drugiej antologii wierszy naszej Grupy Poetyckiej. Czas gonił, więc trzeba było się sprężyć. Ważne, że zdążyliśmy.
Teraz oczywiście praca trwa, ale jest to raczej na zwolnionych obrotach. Przygotowujemy się do kilku spotkań, ale to już na zwolnionych obrotach. Najbliższe, ważne dla mnie to Dzień Kawy w naszym muzeum, ale to już mam opracowane. Scenariusz, wiersze, które będą prezentowane i nie są to nasze wiersze, ale poetki i pisarki, która jakiś czas mieszkała w naszym mieście.
Co słychać teraz w moim "ogródku poetyckim"? - piszę nowe, ale wracam do starszych wierszy. przyglądam im się - robię mały remanent, ale bardzo, bardzo spokojnie.
Wpadły mi w rękę również książki Maxa Czornyja - czytam już czwartą - "Ślepiec" - lektura dla tych, którzy lubią zagadki kryminalne.
Bardzo się cieszę, że mogłam powrócić do pisania na blogu ale i do lektury Waszych wpisów. Przyznam, że brakowało mi tego przez ten czas.
Tym bardziej się cieszę, że znów tutaj jestem. Dzisiaj u mnie deszczowo, więc obraz "słoneczny" :)
Obraz beasternchen z Pixabay
Pozdrawiam Was serdecznie życząc dobrej niedzieli i nadchodzącego nowego tygodnia!




Miałam okres intensywnej opieki nad wnukiem, ale już na emeryturze, więc blog to była moja odskocznia. Sami najlepiej wiemy, kiedy i ile czasu dla siebie potrzebujemy.
OdpowiedzUsuńCieszy mnie, że wróciłaś :-)
Powodzenia we wszystkim!
Fajnie, że wróciłaś :)
OdpowiedzUsuńDużo tego, oby najbliższy miesiąc był równie ciekawy.
OdpowiedzUsuń